BERLIŃSKI POLONIJNY PORTAL INTERNETOWY
Get Adobe Flash player

Byli wśród nich dawni więźniowie obozów koncentracyjnych, powstańcy warszawscy, dawni żołnierze Wojska Polskiego wzięci do niewoli w 1939 roku, dzieci poddane przymusowej germanizacji – losy polskich uchodźców wojennych w Niemczech bada historyk i dokumentalista, Łukasz Wolak. Pomaga mu w tym blog historyczny. Z historykiem rozmawia Monika Sędzierska.

Wydarzenia ostatnich lat sprawiają, że temat uchodźstwa kojarzy się przede wszystkim z dotykającym Europę „kryzysem migracyjnym”, ale problematyka uchodźstwa nie jest w historii kultury niczym nowym. I dotyczy także Polaków, którzy znaleźli się w Niemczech w wyniku wybuchu drugiej wojny światowej.

Kiedy zbierałem materiały do pracy doktorskiej i zajmowałem się centralną organizacją, Zjednoczeniem Polskich Uchodźców w Niemczech w latach 1951-93 doszedłem do wniosku, że ten te-mat jest mało znany. „Białe plamy” dotyczą przede wszystkim działaczy tego środowiska, którzy są szerzej nieznani. Poprzez blog chciałem spopularyzować wiedzę o nim i o losach jego działaczy na terenie powojennych Niemiec. Uchodźcy to nie jest zjawisko nowe, było za każdym razem związane z wojnami lub konfliktami, również o charakterze regionalnym. Uchodźcy na terenie Niemiec znaleźli się w wyniku II wojny światowej. Po zakończeniu wojny wielu zdecydowało się pozostać na terenie Niemiec. Najpierw w strefach okupacyjnych, później w Republice Federalnej Niemiec.

Historia mało znana, w takim razie, kim byli polscy uchodźcy w Niemczech?

Można powiedzieć, że historia polskich uchodźców zaczęła się wraz z historią polskich dipisów, bo te osoby były bezpośrednio związane ze środowiskiem dipisowskim. Decydując o pozostaniu na terenie zachodnich stref okupacyjnych, znaleźli się automatycznie w kręgu tak zwanych displaced persons, potocznie zwanych dipisami, tam też wielu członków późniejszej organizacji aktywizowała się, zakładali organizacje społeczne i kombatanckie. Z chwilą powstania Re-publiki Federalnej Niemiec działalność dipisowska kończyła się, bo organizacje opiekuńcze – wcześniej UNRRA, a później IRO – kończyły swoją działalność. Republika Federalna Niemiec przejmowała opiekę nad uchodźcami, a było to też związane z likwidacją obozów dla dipisów. Ostatecznie zlikwidowano te obozy w początku lat 50. W 1951 roku RFN przyjęła Konwencję Genewską o uchodźcach, która regulowała status uchodźcy i pozwalała między innymi na tworzenie organizacji uchodźców. Zjednoczenie Polskich Uchodźców w Niemczech nie było jedyną organizacją etniczną, która powstała w tamtym czasie na terenie Republiki Federalnej Niemiec. Takie reprezentacje mieli również Jugosłowianie, Ukraińcy, Bułgarzy i Czesi. Polskie środowisko było bardzo różnorodne, w większości byli to więźniowie obozów koncentracyjnych, ale też polscy żołnierze aresztowani podczas wojny obronnej w 1939 roku, powstańcy warszawscy, jak i dzieci poddane przymusowej germanizacji w czasie okupacji i cały szereg grup i osób, które znalazły się w wyniku wojny na terenie Niemiec, a po jej zakończeniu nie zdecydowały się na powrót do komunistycznej Polski.

Historia Zjednoczenia Polskich Uchodźców w Niemczech jest mało znana. Jak Pan dochodzi do informacji o ZPU i jego działaczach?

Praca historyka uległa ostatnio zmianie. Jesteśmy bogatsi o nowe narzędzia, ale też nowe możliwości komunikacji. Również mój blog pomaga w zbieraniu danych. Oczywiście nie zaniedbujemy tradycyjnego warsztatu, czyli poszukiwania w archiwach, bibliotekach, zbiorach. Kolejnym elementem tych poszukiwań jest kontakt z rodzinami, ale ten często nie jest łatwy. Niestety, to środowisko przeminęło, wielu działaczy, którzy rozwinęli swoją aktywność z chwilą powstania organizacji, już odeszło. Ale mamy też do czynienia z działaczami, którzy wstępowali do organizacji dopiero w latach 70., a także później, po tak zwanej „solidarnościowej” fali emigracyjnej. Z tymi działaczami udaje mi się częściowo nawiązać kontakt i z nimi rozmawiać, choć część z nich wstępowała do organizacji, gdy ta chyliła się już ku upadkowi. Ostatecznie upadła w 1993 roku. Kolejny element zbierania informacji to apele w prasie krajowej i emigracyjnej, które przynoszą różne rezultaty. Ale ostatnio mieliśmy z nimi bardzo dobre doświadczenia.

Jest to bardzo szeroki temat. Zainteresowanych zapraszam na blog pana Łukasza Wolaka, na stronę uchodzcywniemczech.pl. Tam znajdą Państwo wiele interesujących i zaskakujących faktów na temat polskich uchodźców w Niemczech.


Unique visitors to post: 0

Kalendarz
Czerwiec  2018
Pon Wto śro Czw Pią Sob Nie
   
  1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
WPEC is proudly sponsored by
True Media Concepts
 
Pogoda w Berlinie

24°C
odczuwalne 24°C
Duże zachmurzenie

Dzisiaj:
19°C / 12°C
jutro środa czwartek
20° / 12° 27° / 12° 20° / 9°


Data powered by

 
Newsletter
Chcesz otrzymywać od nas elektroniczne wersje czasopism: KONTAKTY, POLONEZ, INFORMATOR oraz aktualne informacje o promocjach w sklepie KLON? Wpisz się na listę subskrybentów!

dzienne wejścia
Pageviews: