Kontakty

Bezpłatne czasopismo polonijne

Z archiwum Masztalskich…

Masztalscy

Wyraźnie podekscytowany Ecik odpowiada Masztalskiemu:
- Dzisiok widziałech pierwszy roz w życiu tego mojego kuzyna!
- No i co?
- Taki liliput, ci godom, z wielkim brzuchem, cały łysy, a pije bez przerwy!
- O pierona! A wiela mo lot?
- Cztery miesiące…
* * *
- Słyszałeś? Mietek wczoraj rzucił picie.
- Skąd wiesz?
- A, przeczytałem. O tu, jest nekrolog w gazecie.
* * *
W czasie zjazdu absolwentów liceum były nauczyciel pyta dawnego ucznia:
- A ty, Kaziu, masz dzieci?
- Ośmioro – odpowiada dumny ojciec.
- Zawsze taki sam – mruczy staruszek.
– W klasie też nigdy nie uważałeś…
* * *
Wielbicielka składa życzenia znanemu aktorowi:
- Sławy panu nie życzę bo pan ma, pieniędzy panu nie życzę bo pan ma, zdrowia panu nie życzę bo pan ma, no to życzę panu, żeby pana żona nie zdradzała.
* * *
- Wiesz? Moja teściowa przez zupełny przypadek zajrzała na wystawę żmij.
- I co?
- Zdobyła Grand Prix!
* * *
Jeden biznesmen chwali się drugiemu:
- Wiesz, jaką sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta,
a w łóżku jest lepsza od mojej żony!
Minął jakiś czas. Drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
- Stary, pożycz mi tę swoją sekretarkę na
miesiąc.
- Nie ma problemu.
Po miesiącu biznesmeni spotykają się.
- I jak?
- Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś: w łóżku nie jest lepsza od twojej żony.
* * *
Dziewczyna rozmawia z kolegą:
- Jak małżeństwo się rozchodzi to większe prawa do dziecka ma żona!
- Doprawdy? A czemuż to? – pyta kolega.
- Bo to kobieta rodzi dzieci.
- Dobra, to może spytam w ten sposób: Czy jeśli podchodzę do automatu, wrzucam złotówkę i z automatu wypada puszka Coli, to ta Cola jest moja czy automatu?
W nocy Masztalski, wstając po raz dziesiąty do dziecka, cedzi przez zaciśnięte zęby:
- Jestem bardzo ciekawy, kto wymyślił to powiedzonko: „Śpi jak niemowlę”.
* * *
Wnuczek mówi do babci:
- Babciu, a dziadek ma laskę!
- Wiem wnuczusiu, wiem, że dziadziuś ma
laskę.
Na to wnuczek: – Ja też wiem, babciu, ale ona jest młodsza od ciebie…
* * *
Blondynka pisze z chłopakiem na gadu-gadu:
- Fajna jesteś? Ładna? Spotkajmy się w realu.
- U nas nie ma Reala, jest tylko Biedronka.
* * *
Do okienka kasowego podchodzi Ecik:
- Prosza o bilet do Warszawy.
- Normalny?
- A co, wyglądom na wariata?
Przed zaśnięciem żona mówi do męża:
- Dawniej przed snem delikatnie ściskałeś moją rękę…
On, postękując, ściska jej rękę.
- Dawniej przed snem całowałeś mnie po całej twarzy…
On, pojękując, opiera się na łokciu i całuje ją po całej twarzy.
- Dawniej gryzłeś mnie delikatnie w szyjkę…
On chrząka, wstaje i rozgląda się za kapciami.
- A ty gdzie? – pyta żona.
On na to:
- Idę po zęby.
* * *
Masztalski płynie z żoną statkiem. Kiedy Maryjka, patrząc w morze, wychyliła się za bardzo, podbiegł marynarz i zwrócił jej uwagę:
- Proszę uważać, może pani wypaść za burtę.
- Czego się pan wtrąca! – zaoponował oburzony Masztalski.
– To moja żona, czy pańska?

Informacje

Data publikacji
Grudzień 1st, 2009

Autor
Andrzej

Tagi

Skomentuj